Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playstation. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playstation. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 sierpnia 2013

Konferencje na Gamescom 2013 - kilka ciekawszych newsów



Konferencje na targach Gamescom zakończone. Na jakie informacje w szczególności zwróciłem uwagę?

Sony:

- Znamy datę premiery Playstation 4: W Europie jest to 29 listopad, w Ameryce Północnej 15 listopad. Cena w Europie to 399 Euro (w Polsce pewnie jeszcze dodatkowo zostanie podbita)

- Nowe gry zapowiedziane na Playstation 4: War Thunder, Resogun, Shadow Of The Beast, Everyone’s Gone To Rapture.

 
 
- Premiera Gran Turismo 6 na Playstation 3 już 6 grudnia 2013.

- Minecraft wyjdzie na PS4, PS3 i PSVitę. Ponadto na wszystkie trzy konsole zawita Helldivers.

- Nowe, darmowe Little Big Planet Hub na Playstation 3, z możliwością dokupowania dodatkowej zawartości.

- Obniżka cen PSVity oraz kart pamięci (wreszcie!)

- Borderlands 2 wyjdzie na PSVitę!! A oprócz tego Football Manager, BigFest, Lego Marvel Super Heroes oraz genialne Murasaki Baby.
 

- Ogromne wsparcie od twórców niezależnych (ostatnio się ich określa Indykami od angielskiego Indie:), zarówno dla PSVity jak i PS4. Wśród nowych tytułów jest N++, Volume, Hotline Miami 2 Wrong Number, Fez, Velocity 2.

Microsoft:

- Figher Within może być dobrym tytułem na nowego Kinecta.

- Fable Legends w ciekawy sposób łączy graczy, kooperacja dla czterech graczy oraz piątego w roli złoczyńcy brzmi ciekawie.


 - I jeszcze większy apetyt mam na Dead Rusing 3 :)

- Fani piłki nożnej mogą się radować, każdy pre-order nowego Xboxa daje im darmową Fifę 2014 w zestawie. Promocja tylko dla Europy.

EA:

- Skupiono się na kontynuacjach znanych serii, pokazano nowe materiały z Plants Vs Zombie 2, Need For Speed Rivals, Fifa 2014.

- Nowe UFC wygląda rewelacyjnie, a do tego potwierdzono, że w 2014 roku jedna z gal UFC odbędzie się… w Polsce! Jadę!

 
- Sims 4 pochłonie kolejne rzesze wiernych fanów. Wykonanie zbytnio nie poszło do przodu, ale edytor postaci stał się bardziej intuicyjny, a projektowanie posesji jeszcze bardziej przyjazne. Nowe interakcje między simami również mogą być ciekawe :)

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

System trofeów i osiągnięć…



            …jest moim zdaniem jedną z najlepszych nowinek, jakie przyniosła obecna generacja konsol. Ten charakterystyczny odgłos, gdy uda nam się przejść etap, pokonać ogromnego przeciwnika lub ukończyć grę dla wielu graczy stał się wręcz uzależniający. Xbox 360 jako pierwszy zaproponował system osiągnięć, premiowany punktami (Achievement Points), który obowiązkowo obecny jest w każdej grze. Sony nieco spóźniło się ze swoimi trofeami (brązowe, srebrne, złote oraz platynowe) wprowadzając je dopiero w 2008 roku, co niestety spowodowało że nie każda gra wspiera ten system. Ale o co z tym wszystkim chodzi?

 
             
     Twórcy gier ustanawiają warunki, jakie muszą być spełnione aby otrzymać osiągnięcie/trofeum. Standardowo otrzymujemy je po przejściu gry, znalezieniu wszystkich ukrytych przedmiotów, bardzo często również za wyeliminowanie określonej liczby przeciwników lub wykonanie w krótkim czasie jakiegoś zadania. Największym zaszczytem jest zdobycie wszystkich osiągnięć z danej gry, co w przypadku Xbox 360 oznacza 1000 punktów, a na PS3 zdobycie platynowego trofeum. Za zaletę systemu trofeów z PS3 uważam właśnie te platynowe trofea, dzięki którym już na pierwszy rzut oka widzimy, z ilu gier gracz wycisnął wszystkie soki. Im większa ilość platynowych trofeów… tym więcej wolnego czasu poświęconego na granie :)
 
            Jednak największą zaletą tych systemów osiągnięć jest przedłużanie żywotności niemal każdej gry. Ile razy łapałem się na tym, że wracałem do jakiegoś tytułu, żeby jeszcze parę trofeów zdobyć, wycisnąć z niej nieco więcej i przy okazji świetnie się bawić. Jeszcze parę wyścigów w Gran Turismo, wyzbieranie wszystkich ukrytych skarbów w Uncharted, uratowanie kolegów ze szkoły w Lollipop Chainsaw. System osiągnięć daje motywację żeby jeszcze raz zagrać, zrobić więcej, podbić poziom trudności, ponownie ukończyć grę. I najgorsze jest to, że gdy wracam do gier z PS2 lub starszych tytułów z PS3 … bardzo mi brakuje tego charakterystycznego odgłosu oznaczającego zdobycie trofeum :(

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Radość z bycia graczem: gry są dziełami sztuki

            Wszyscy znamy liczne przykłady dzieł sztuki. Zapierający dech w piersiach obraz, piękny utwór muzyczny, zapadający w pamięć film czy książka, od której nie możemy się oderwać. Te wszystkie przykłady z pewnością można zaliczyć do takich dzieł. Pomijając sytuacje, w której kilka plamek na białej płachcie tworzy wybitne dzieło czy chaotyczna szarpanina na instrumentach dętych zostaje uznana za wybitny utwór, stwierdzam fakt: gry komputerowe są dziełami sztuki. Kropka. Mniejsze lub większe, tworzone przez jedną osobę w ciągu tygodnia, lub przez 300-osobowy zespół w ciągu 3 lat, wszystkie są dziełami sztuki. Zgodzi się ze mną cała armia pracujących obecnie nad nowymi grami programistów, artystów, grafików, muzyków, scenarzystów i aktorów dzięki którym branża gier komputerowych rozrasta się w niezwykłym tempie.
Zachwycają pięknem i wykonaniem, zaskakują pomysłowością i fabułą, przyśpieszają bicie serca, skłaniają do refleksji. Tak, gry komputerowe robią to wszystko i znacznie więcej. Stawiają mnie, gracza, w głównej roli, w centrum uwagi. To ode mnie zależne jest rozwikłanie zagadki, uratowanie ukochanej osoby albo nawet los świata. W przeciwieństwie do filmu, gdzie za około 2 godziny samoistnie wszystko się skończy, wielka tajemnica zostanie wyjaśniona, czarny charakter ukarany, a my się wszystkiemu jedynie biernie przyglądamy. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam dobre kino. Ale to gry komputerowe wnoszą te wszystkie doznania znane z oglądania filmu na wyższy poziom. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, błędnie myśląc, że każda gra to lecący samolocik strzelający kropkami.
Takie gry jak Okami, Flower, Journey (Podróż) czy Child Of Eden udowadniają, że nie tylko obrazy znanych malarzy mogą być piękne. Wystarczy obejrzeć krótki fragment z każdego wymienionego wyżej tytułów, aby uzmysłowić sobie jak tworzone przez prawdziwych artystów światy, ożywają na naszych oczach. Bezkresna pustynia w trakcie odbywania Podróży, odnawianie pogrążonego w mroku świata w Okami, szukanie drogi w Unfinished Swan czy oczyszczanie z wirusów muzycznego świata w Child Of Eden zapadają w pamięć każdemu obcującemu z tymi produkcjami graczowi. A na relaks nie ma nic lepszego, jak krótka partyjka w Flower. Wolę zamienić się w podmuch wiatru i przemierzać skąpane w zieleni pola przyczyniając się do rozkwitania napotkanych po drodze kwiatów niż patrzeć nawet w najbardziej wybitny obraz.


Tak dojrzałego i chwytającego za serce scenariusza jaki jest w grze Red Dead Redemption nie powstydziłby się sam Clint Eastwood. Opowiada on historię rewolwerowca, niegdyś członka gangu nie stroniącego od napadów, zabójstw i porwań, a który obecnie zrobi wszystko, aby się zrehabilitować, pogodzić z wymiarem sprawiedliwości, odpokutować swoje dawne grzechy i wieść spokojne życie u boku rodziny. Czy mu się to uda? Jeśli dodamy do tej dobrze opowiedzianej historii otwarty świat, ogrom możliwości i wiernie odwzorowane realia dzikiego zachodu to uzyskujemy grę roku.



A skoro już mowa o historii, to jak to z nią jest w grach? Nudne podręczniki szkolne nie były w stanie nauczyć mnie historii lepiej niż przekaz jaki oferuje seria Assassin’s Creed. Główny bohater gry, Desmond Miles, przeżywając (wraz z nami) wspomnienia swoich przodków przenosi się do czasów III wyprawy krzyżowej z 1191 roku, piętnastowiecznych Włoszech i osiemnastowiecznej ameryki północnej. I chociaż wątek fabularny gry jest fikcyjny, całość dzieje się na tle prawdziwych wydarzeń. Dzięki tej serii wiem kim był Rodrigo Borgia, poznałem zwyczaje panujące w piętnastowiecznych Włoszech oraz przekonałem się na własnej skórze jak byli traktowani rdzenni mieszkańcy ameryki. Zwiedziłem Damaszek, Jeruzalem i Akkę za czasów III wyprawy krzyżowej. Zadbano o autentyczny wygląd miast, ubiorów i panującą atmosferę. Czy dwugodzinny film fabularny może się z tym równać?



A jeśli dobry film akcji potrafi przytrzymać nas na skraju fotela, to nie wiem jak określić serię Uncharted. Grając w którąkolwiek część z serii bierzemy udział w przygodzie porównywanej do wyczynów Indiany Jonesa. Próbujemy rozwikłać wielką tajemnicę, ciekawa fabuła nakręca kolejne strzelaniny i pościgi, a wszystko okraszone jest bardzo dobrymi dialogami od wyrazistych osobowości. Z pościgami bardzo dobrze radzi sobie Motorstorm Apocalypse, w którym ścigamy się z przeciwnikami w trakcie kataklizmów. Trzęsienia ziemi, wulkany, ogromne fale tsunami, tornada oraz my i garstka inny szaleńców w pompującym adrenalinę pościgu. A jeśli komuś mało piorunów, tornad i błyskawic, to zawsze może wcielić się w rolę Cole’a z gry Infamous i przekonać się jak to jest być w skórze obdarzonego niezwykłymi mocami kuriera. Użyjecie tych mocy aby ratować innych w blasku uwielbienia i chwały, czy rozniesiecie pół miasta, tak dla zabawy?


W Nier nasze próby znalezienia lekarstwa dla śmiertelnie chorej córki wydają się być w pełni zrozumiałe. Jednak nie wszystko okazuje się być takie oczywiste, gdy do osiągnięcia naszego celu trzeba poświęcić bardzo wiele istnień. W dodatku nie jesteśmy w stanie zrozumieć ich mowy ani dlaczego stoją nam na drodze, po prostu przemy do przodu zaślepieni ojcowskim obowiązkiem. Czy nasz główny bohater rzeczywiście postępuje słusznie? Po ukończeniu gry dopiero zauważymy, ile zła wyrządziliśmy po tej jak się okazuje egoistycznej przygodzie. Warto rozpocząć grę ponownie po jej ukończeniu, wówczas rozumiemy mowę istot, które stoją nam na drodze do uleczenia córki. Zupełnie zmienia to odbiór całej produkcji, która niestety przez wielu graczy została przeoczona.
Heavy Rain, dzieło określane jako interaktywny film potrafi zagrać na uczuciach każdego gracza. Wcielając się łącznie w cztery postacie próbujemy rozwikłać zagadkę zabójcy zostawiającego przy ciałach swoich ofiar figurki origami. Zdesperowany ojciec porwanego przez zabójcę dziecka zrobi wszystko aby uratować syna a pomoże mu w tym wciągnięta przez własną ciekawość, cierpiąca na bezsenność reporterka. W tym samym czasie prywatny detektyw wynajęty przez rodziny poprzednich ofiar szuka wskazówek i poszlak rozmawiając ze świadkami i podejrzanymi, a agent FBI przydzielony do tego śledztwa użyje wszelkich nowinek technicznych aby namierzyć sprawcę. Postacie są naprawdę realistycznie nakreślone przez twórców, zarówno pierwszoplanowi bohaterowie którymi gracz kieruje, jak i napotkane osoby z którymi rozmawiamy. Po prostu zachowują się jak żywi ludzie. I tak jak ludzie mogą umrzeć, na skutek naszych błędnych decyzji, co wcale nie oznacza końca gry, której scenariusz przewiduje śmierć jednego lub nawet kilku głównych bohaterów. Gracz może w taki sposób poprowadzić akcję, że nie dowie się kto jest zabójcą lub odkryje jego tożsamość ale nie uda się go schwytać. Dzięki temu grę można przechodzić wiele razy, odkrywając więcej ciekawych miejsc i zdarzeń. Która wybitna książka daje mi kilka zakończeń zależnych od moich decyzji?



Amerykańska niezależna agencja rządowa National Endowment for the Arts założona celem wspierania kultury i sztuki uznała w 2011 roku fakt, że gry komputerowe są dziełami sztuki. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale powtarza się nieco sytuacja związana z operą. W chwili powstania uznawana za odrażający twór z szaleńcami biegającymi po scenie, odrzucana za pokazywanie morderstw i śmierci, obecnie chętnie oglądana przez śmietankę towarzyską i uznawana za syntezę sztuki, połączenie słowa, muzyki, plastyki, ruchu, gestu, gry aktorskiej. Dla mnie idealne połączenie tych elementów to właśnie gra komputerowa, w której to ja jestem głównym aktorem z całego spektaklu :)

PS. Cały post odnosi się do gier dostępnych na PS3 (w tym kilka exclusive’ów), pozostałe wspaniałe dzieła sztuki z innych platform wydłużyłyby ten post do nieskończoności. Ze wszystkich wymienionych wyżej gier za największe dzieło uznaję Journey (podróż). Uważam, że każdy posiadacz konsoli PS3 powinien zagrać w ten tytuł. Warto zarezerwować sobie ok. 2 godziny (tyle zajmuje jedno przejście tej gry) i przejść grę w pojedynkę. Następnie w wolnej chwili zagrać z innym graczem (osoby z całego świata losowo dołączają się do przygody gdy jesteśmy zalogowani do PSN) Tego doświadczenia nie da opisać, to trzeba przeżyć:)

piątek, 2 sierpnia 2013

Poradnik: Zgrywanie obrazu i dźwięku z konsol za pomocą EasyCap


Natknąłem się na ten problem zakładając bloga: jak zgrywać obraz i dźwięk z konsol. W przypadku pisania recenzji najlepiej dołączyć do niej własny gameplay, prawda? Jest na to kilka sposobów. Wielu graczy wybiera najprostsze rozwiązanie, czyli ustawienie aparatu lub kamery, co raczej nie przynosi dobrych rezultatów. Można dokupić kartę TV do komputera pod PCI lub dodatkowe urządzenie w przedziale cenowym od 30 do 1000 zł. Podpowiem Wam w jaki sposób poradziłem sobie z tą kwestią wydając około 50 zł, i chociaż jakość obrazu nie jest rewelacyjna, to jednak do moich, na razie nieprofesjonalnych celów w zupełności wystarczy. Rozwiązanie to można zastosować do PS2 i PS3, prawdopodobnie również do Xbox/Xbox360 i Wii (tego nie przetestowałem). Zrzut wygląda następująco:


Przeanalizujmy obecną sytuację i możliwości: 
- za cenę ok. 30 zł można kupić urządzenie np. EasyCap (jedyna nazwa jaką podaję, ponieważ to urządzenie zastosowałem) podłączane do komputera poprzez USB. Gdy dorzucimy do niego jeszcze dodatkowy kabel cinch i przejściówkę z cinch na Jack (podłączenie bezpośrednio do wejścia mikrofonowego na karcie dźwiękowej), żeby mieć lepszą jakość dźwięku, to zamkniemy się w 50 zł. Można dodatkowo kombinować ze zrobieniem przelotki i rozdzielić obraz aby jednocześnie był nagrywany na komputerze oraz przesyłany na ekran telewizora. Niestety maksymalna rozdzielczość to 720x576 przy 30 fps. To rozwiązanie zastosowałem (bez przelotki i rozdzielania) i wycisnąłem z niego najlepszą możliwą jakość.

- za około 200-250 zł można kupić nieco bardziej rozbudowane urządzenie od EasyCap, które w locie kompresuje obraz, jednak ostateczna jakość jest porównywalna do tańszego rozwiązania, gdyż to nadal 720x576. Dodatkowym atutem jest możliwość wykorzystania urządzenia jako przelotki bez dodatkowego kombinowania, co pozwala włączyć nagrywania na komputerze, a grać oglądając obraz na ekranie telewizora.

- w przedziale 500-600 zł dostaniemy urządzenie z wejściem HDMI, które pozwoli nam zgrywać obraz w rozdzielczości 720p (1280x720), oczywiście z przelotką i rozdzieleniem obrazu. Na pewno głównym atutem jest wyższa rozdzielczość, jednak te urządzenia domyślnie kompresują obraz w locie i nie pozwalają nam zgrywać bez straty jakości.

- do profesjonalnej obróbki i zgrywania w rozdzielczości 1080p potrzebne nam urządzenie za około 900-1000 zł. Można do niego podłączyć kilka konsol i dokładnie zdefiniować wszelkie parametry zgrywania.

Najtańsze rozwiązanie za pomocą EasyCap w przypadku konsoli PS3 wygląda następująco:

Kabel z wyjściami cinch i composite lub s-video od konsoli
 


podłączamy do EasyCap
 


a następnie EasyCap do komputera (po wcześniejszym zainstalowaniu sterowników). Kolory podpowiadają nam jak podłączyć (żółty (composite) i czarny(S-Video) to obraz, biały i czerwony oznacza lewy i prawy kanał). Nie polecam używania przedłużek USB, gdyż pojawiają się problemy z przesyłaniem obrazu.
Do zrzucania i obróbki obrazu używam programu Virtual Dub (link do pobrania) i zestawu kodeków K-Lite. Standardowo używam kabla HDMI podłączonego do telewizora, więc przejście na composite jest bezbolesne. Mając wszystko przygotowane wchodzimy w Ustawienia wyświetlania (Display Settings), następnie Ustawienia wyjścia wideo (Video Output Settings) i wybieramy Kompozytowe / S-Video (Composite / S-Video). W programie Virtual Dub wchodzimy w zakładkę File i klikamy Capture AVI. Wówczas na ekranie telewizora pojawia się obraz z konsoli. Chcąc podłączyć konsolę PS2, nie musimy nic zmieniać w ustawieniach, konsola domyślnie wysyła sygnał poprzez composite.

Jeśli nasz komputer posiada szybki procesor i zapas pamięci operacyjnej można pomyśleć o kompresowaniu obrazu w locie do dvix lub xvid, w przeciwnym wypadku naprościej ustawić brak kompresji i przygotować sporo wolnego miejsca. Zauważyłem, że kodek Lagarith nagrywa obraz w bardzo dobrej jakości i zajmuje trzykrotnie mniej miejsca niż w przypadku braku kompresji, a mój Phenom X3 jest w stanie wyrobić ze zrzutem obrazu, więc polecam takie rozwiązanie. Efekt możecie zobaczyć na filmiku na początku postu, jak i we wszystkich najbliższych recenzjach z PS3 i PS2.

wtorek, 30 lipca 2013

Radość z bycia graczem: garść newsów


- Zaczynamy od polskiego akcentu: znany z Androida i iOS, bardzo udany symulator boksu Real Boxing trafi na PSVitę. Gra ma posiadać podrasowaną grafikę, precyzyjniejsze sterowanie i obsługę funkcji Near. Polacy nie gęsi, i też swój boks mają. I to na przenośną konsolę :)


- Posiadacze konta Gold na Xbox Live będą mogli w sierpniu pobrać dwie nowe gry: Crackdown oraz Dead Rising 2. Obydwa tytuły są godne polecenia, kto nie grał powinien szybko nadrobić zaległości. Po fali krytyki Microsoft zaczyna udostępniać do pobrania coraz lepsze i nowsze tytuły, co na pewno nas nie zasmuci:)

- Twórcy Assassin’s Creed 4 obiecali dodatkową zawartość dla posiadaczy konsol Sony (PS3 i PS4). W trzech dodatkowych misjach gracze będą mogli wcielić się w znaną z wersji na PSVitę (Assassin’s Creed 3 Liberation) Aveline de Grandpré. Nie będą to misje ściśle związane z główną fabułą najnowszej części i należy je potraktować jako dodatkową, krótką opowieść.


- Sony wraz z firmą Panasonic pracują nad następcą płyt Blu-Ray. Nowe płyta ma oferować zapis do… 300 GB danych! Obecnie płyta Blu-Ray jest w stanie pomieścić 50 GB przy zapisie dwuwarstwowym, co trzeba przyznać powoli staje się niewystarczające. Niektóre gry z PS3 (Uncharted 3, God Of War, The Last Of Us) niebezpiecznie zbliżają się do limitu jakie obecnie oferuje płyta Blu-Ray, nie mówiąc już o grach które będą ukazywały się na PS4 i Xbox One i filmach w rozdzielczości 4k. Nie dziwi więc fakt, że rozpoczęto prace nad większym nośnikiem.

czwartek, 25 lipca 2013

Jakie recenzje pojawią się na blogu Gracza Zniewolonego?

             Postaram się zamieszczać recenzje ciekawszych tytułów w jakie grałem i obecnie gram, a zwłaszcza tych niesłusznie odrzucanych, szybko zapominanych, pomijanych ale wartych przypomnienia i zagrania. Chociaż rzadko kupuję gry w dniu premiery (w tym roku był to tylko nowy Tomb Raider), to jednak może się zdarzyć, że zrecenzuję jakąś nowość. Głównie korzystam z PS3 oraz PSVity, rzadziej z PC, PS2 i PSP, dlatego większość recenzji będzie dotyczyło tych pierwszych platform. Po zakupieniu X360 również wzbogacę listę recenzji o exclusivy z tej konsoli. Liczę również na to, że Nintendo nieco poprawi sytuację w naszym kraju i uatrakcyjni ofertę dla swoich platform.
            Oddając się mojemu hobby zawsze staram się skupiać na pozytywnych aspektach gry, czerpiąc jak największą przyjemność z nawet najdrobniejszych zalet danej produkcji, przymykając oko na niedociągnięcia i wady. Na tym będę się skupiał tworząc recenzję: dlaczego warto zagrać, co jest fajnego w danej grze, co udało się twórcom dokonać. Jedynie ewidentne zepsucie danego aspektu gry i notorycznie drażniące lub wręcz uniemożliwiające korzystanie z produktu wady zostaną przeze mnie przedstawione i opisane.
            A oto szablon recenzji na blogu Gracza Zniewolonego:

Tytuł gry (platformy)
Deweloper:
Data wydania:

Opis produkcji.

Fabuła: Krótki opis fabuły, w jaki sposób jest przedstawiona, czy wzbogaca dany tytuł, chwyta za serce a może jest zbędna. Bez spoilerów:)

Gameplay: Tutaj będzie opisane w jaki sposób gramy w daną grę, co robimy, jaka jest mechanika.

Wykonanie: Opis zarówno wyglądu jak i brzmienia. W tym punkcie zwrócę uwagę na grafikę, technologie wzbogacające danych tytuł oraz udźwiękowienie i muzykę.

Warto zagrać: Tutaj znajdzie się sedno każdej recenzji. Postaram się opisać, dlaczego w dany tytuł warto zagrać, co daje najwięcej frajdy oraz jak długo będziemy się cieszyć daną grą.

Mogło być lepiej: Wszystko co sprawiłoby, że gra byłaby jeszcze lepsza i dostała lepszą ocenę znajdzie się w tym punkcie.

Ocena: od 1 do 10.

W przypadku recenzji na PSVitę zamieszczę jedynie screenshoty, natomiast recenzje gier z PS3, PSP, PS2, PC i X360 będą dodatkowo wzbogacone o filmiki z gameplay'em (umieszczane na Youtube).
Teraz wracam do grania, a już jutro pierwsza recenzja, zapraszam :)

środa, 24 lipca 2013

Radość z bycia graczem: garść newsów

- Killer Is Dead, najnowsza gra kontrowersyjnego Sudy 51 została bardzo dobrze oceniona przez japońskie Famitsu. 35/40 to nie lada wyczyn, co miejmy nadzieję przełoży się na solidne wyniki sprzedaży. Dobrze wspominam poprzednie dzieła Sudy, takie jak Killer 7 czy Lollipop Chainsaw, dlatego na pewno będę miał oko na Killer Is Dead.



- Nowy Kinect dla Xbox One ma być dziesięciokrotnie potężniejszy od poprzednika, dzięki czemu w najdrobniejszym szczególe odczyta ruchy naszego ciała. Nawet najdrobniejsze ruchy palców zostaną przez niego dostrzeżone. Miejmy nadzieję że twórcy gier ujarzmią tą moc i dostaniemy naprawdę dopracowane oraz innowacyjne tytuły… i oby nikt nie uruchamiał sensora i podglądał graczy bez ich wiedzy.

- Playstation 4 będzie pracowało w dużo niższych temperaturach niż poprzednik oraz będzie od niego lżejszy. Na pewno przełoży się to na mniejszą awaryjność sprzętu, co jest zawsze mile widziane. Pierwsze modele Playstation 3 potrafiły się nagrzać, nie mówiąć już o Xbox 360, który wielokrotnie gotował się w środku (i produkował RROD).

- Kilka dni temu ruszył Kickstarter dla miniserii Alice: Otherland. Będzie to kontynuacja przygód bardzo udanej gry Alice Madness Returns, oczywiście w bardzo mrocznym wydaniu. Dzięki wsparciu dla tej inicjatywy otrzymamy nie tylko świetne animowaną serię odcinków do obejrzenia (stworzoną na wzór Animatrix), ale również realną szansę na kolejną część gry.



- Powstaje film na podstawie gry Gran Turismo. Wygląda na to, że będzie konkurencja dla będącej obecnie w fazie produkcji adaptacji Need For Speed oraz serii Szybkich i Wściekłych.

- I news ode mnie: niedawno zakupiłem niedrogi sprzęt do przechwytywania obrazu i dźwięku z konsol, co zaowocuje umieszczanymi przede filmikami oraz recenzjami nie tylko z PSVity, ale również z PS3 i w niedalekiej przyszłości z X360. Postaram się w najbliższym czasie wrzucić kilka materiałów oraz poradnik.


A teraz, wracam do grania :)

niedziela, 21 lipca 2013

Exclusivy dla Playstation 4, Xbox One… i historia o moim poległym Xbox 360

            Z uwagi na to, jak bardzo dotknięty zostałem awaryjnością Xboxa 360, raczej nie będę miał problemu z wyborem konsoli na kolejną generację. Niemal na początku obecnej generacji, w 2006 roku kupiłem X360 (Core) wraz z kartą pamięci i grą The Elder Scrolls IV Oblivion, który to zestaw kosztował około 1600 zł. Dla biednego studenta informatyki to nie lada wyczyn. Ale to Microsoft dokonał nie lada wyczynu, bo ich flagowy sprzęt zepsuł mi się 4 razy w ciągu 15 miesiecy!! Pierwszy raz pacjent umarł już po godzinie grania w Oblivion. Jak tylko udało mi się wydostać z jaskini, pobiegać trochę po lesie, zwiedzić nieco krainę… nastąpiło zawieszenie systemu i 3 czerwone diody (RROD). Zwrot na gwarancję, miesiąc czekania. To było naprawdę wspaniałe uczucie, wydać tyle pieniędzy (które uzbierałem m.in. sprzedając świetne PS2 wraz z ponad 30 grami) i czekać cały miesiąc aby znów odpalić konsolę.


W międzyczasie dokupiłem Perfect Dark Zero… no i konsola wróciła, działała pięknie przez 3 miesiące, po czym nastąpił kolejny zgon. Znowu wysyłka, miesiąc czekania. Konsola wróciła, działała 4 miesiące… i znowu zgon, wysyłka, miesiąc czekania. I nawet wspaniałomyślność Microsoftu na nic się zdała, bo przedłużenie gwarancji do 3 lat nic mi nie pomogło, gdy 15. miesiąca padł czytnik. Rozwiązanie było tylko jedno… powrót do PS2/PSP oraz zakup PS3 Slim :)
Pomijając wszystkie gafy jakie ostatnio Microsoft popełnił przedstawiając nową konsolę, zastanówmy się dla jakich gier warto kupić ich konsolę. A dla jakich exclusive’ów warto kupić PS4? Przy dosyć wyrównanej specyfikacji i dużej ilości gier mutliplatformowych, to właśnie exclusivy mogą być powodem wybrania tej a nie innej konsoli. Oto dwa zapowiedziane tytuły na każdą z platform, nad którymi dumam w wolnych chwilach :)

Playstation 4

Infamous: Second Son – uwielbiam serię Infamous, jest to obok GTA mój ulubiony sandbox. Fajne jest podejmowanie trudnych decyzji, śmiganie na szynach, a jeszcze lepsze kontrolowanie piorunów i błyskawic. Widząc, jaki postęp poczynili twórcy z Sucker Punch przy okazji części drugiej, jestem zupełnie spokojny o jakość najnowszej odsłony na kolejną generację. Wspaniałe wykonanie, świetna animacja, ogromna zniszczalność otoczenia, ciekawa fabuła, system karmy, nowy bohater. Jest moc!



Killzone: Shadow Fall – każda część Killzone starała się być pokazem możliwości konsol Sony. Chociaż pierwsza część na PS2 nie zachwycała wykonaniem, to jednak posiadała niezły klimat i charakter. Killzone 2 oraz Killzone 3 pokazały pazur na PS3, a Killzone Liberation jest jedną z najlepszych gier na PSP. Jako miłośnik FPS’ów na pewno nie pominę najnowszych części tej sagi, zarówno na PS4, jak i na PSVitę. I jak tu nie czekać na tytuł, gdzie do solidnej strzelaniny z ciekawą kampanią dostanę miłą dla oka grafikę i solidne wykonanie:)



Xbox One

Dead Rising 3 – pierwszy Dead Rising był jednym z głównych powodów, dla których kupiłem Xbox 360, i nadal należy do grona moich ulubionych gier. Oglądając gameplay najnowszej części jestem zachwycony swobodą działania, możliwościami i wykonaniem. Uwielbiam klimat zastraszenia, ciągłe niebezpieczeństwo ze strony nacierających zewsząd zombie (oczywiście tylko w grach i filmach:) ) i uważam, że najnowszy Dead Rising ponownie stanie na wysokości zadania. Znając obecną politykę Capcom podejrzewam, że gra ukażę się również na inne platformy, jednak póki pozostaje exclusive’m na Xbox One, jest dla mnie powodem do zakupu tej konsoli.



Quantum Break – na twórcach takich gier jak Max Payne i Alan Wake do tej pory się nie zawiodłem. Podejrzewam, że ich najnowszy tytuł będzie miał świetną fabułę, wykonanie, a przede wszystkim będzie ogromnym powiewem świeżości. Po obejrzeniu pierwszych zwiastunów bardzo zaciekawiłem się tym tytułem i utwierdziłem w przekonaniu, że nie mogę jego pominąć.




A co do zaoferowania ma Nintendo? Przyznam, że z obecnie wydanych tytułów szarpnąłbym jedynie w ZombiU, jednak tą lukę już dawno wypełniłem za pomocą naszego rodzimego Dead Island. Z zapowiedzianych tytułów jestem najbardziej zainteresowany dwoma pozycjami: X firmy Monolith Soft oraz Bayonetta 2. Ubolewam nad faktem, że Bayo 2 nie ukażę się na PS3/PS4 :(


czwartek, 18 lipca 2013

A w co pogramy w sierpniu dzięki PSN Plus?



Nastały ciężkie czasy, zwłaszcza dla posiadaczy premiowanego konta PSN Plus. Jak poczytałem na forach, większość graczy nie nadąża z ograniem tytułów udostępnianych co miesiąc przez Sony (wliczam się do tego grona). Jeszcze nie skończyłem przygody w Kingdoms Of Amalur, tu już za rogiem, 31 lipca, posiadacze PS3 otrzymają:
- Need For Speer Most Wanted
- Mafia 2
- Spec Ops The Line


 Natomiast na Vitę zawita:
- Lego Lord Of The Rings
- When Vikings Attack


Prezent który dostałem na urodziny był jak najbardziej trafiony, a była to subskrypcja PSN Plus, i teraz nie wyobrażam sobie kontynuowania przygody z grami bez przedłużania tej usługi. Zniżki na kupowane tytuły oraz przechowywanie zapisanych stanów z gier w chmurze to tylko początek, daniem głównym są właśnie tytuły udostępniane w ramach kolekcji do pobrania. A ta kolekcja od maja pozwoliła mi zaoszczędzić już prawie 1000 zł. Nie mam nawet czasu ograć tytuły, które otrzymałem na PS3 i PSVitę w ramach tej usługi. Natomiast wszyscy gracze, którzy wykupili subskrypcję rok temu (koszt to 200 zł za rok), otrzymali gry o wartości około 4000 zł. Raj:)
Na X360 sytuacja powoli się rozkręca (z naciskiem na powoli), bo posiadacze konta Gold mogą już pobrać Assassin’s Creed 2. Miejmy nadzieję, że Microsoft weźmie sobie do serca krytykę graczy i udostępni nieco nowsze tytuły, wszak każdy kto chciał ograć drugą część serii Assassin’s Creed zapewne już to zrobił w ciągu ostatnich czterech lat. Wśród kolejnych tytułów ma być Halo 3 (sześcioletni już tytuł), więc miejmy nadzieję że kolejne tytuły będą już bardzie świeże, no chyba że Microsoft chce mieć po prostu odfajkowany punkt: „dla premiowanych kont dajemy gry za darmo, tak jak Sony”.
Tak czy siak płacimy za premiowaną usługę, więc skoro zaczęły wpadać darmowe gry na nasze dyski twarde, nie ma co narzekać. Im więcej grania, tym lepiej… Idę wyrobić dzienną normę :)